poniedziałek, 18 stycznia 2016

*2*

- Dobra, smarkulo idź do siebie..
- Dzięki Suzy..
Aniela poszła do strychu, zawsze Mary jej mówiła żeby tam nie wchodzić.. Stare zakurzone drzwi ze skrzypotem otworzyły się, i na wzrok Anieli urzekła stara biała skrzynia... Kiedy ujrzała zawartość były tam różne zdjęcia, mniej więcej Mamy Anieli, i nawet o jakimś cudem znalazły się zdjęcia Mary z Kendallem, który był tatą Marka. Gdy spojrzała ujrzała okno, a w krajobrazie okna dom Marka.
- TRZASK! Aniela odwróciła się i zobaczyła zamknięte drzwi.. Musiała zachować spokój przecież, dlatego że Suzy ją nakryje, a ona się nie wydostanie bo nie ma klucza, ale teraz jej mózg odpalił. Znalazła stary sznur i wędkę! Aniela jest majstrem i zrobiła sznur ciągnący do ogródka Marka. Zjechała w dół i zobaczyła Marka leżącego na leżaku.
- Mark! Zobaczyłam u mnie coś nie wiarygodnego! Krzyczy na cały głos Aniela..
- Aniela, spokojnie.. Mów o co chodzi.
- Byłam na strychu..
- No i co wielkiego?
- Znalazłam coś..
- No gadaj do rzeczy dziewczyno!
- Znalazłam zdjęcia Mary z Twoim tatą.
Mark osłupiał z wrażenia. Nie było to dla niego do pomyślenia, że Aniela to jego kuzynka.
- Mark, wszystko w porządku?
- Tak, a mogę wybrać się na ten strych z tobą?
- Jasne! Chodźmy, ostrzegam musi przejść tą liną.
- Dam radę Aniela.. Nie jestem dzieckiem!
Dotarli na strych.
- Aniela, ty szukaj papierów, a ja więcej zdjęć.
C.D.N

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz